sobota, 16 stycznia 2016

Ludzie listy.....Szanowny Panie Edmundzie

Zwracam się do Pana z prośbą rozszerzenia tematu"Znajomości, kolesiostwo i przekupstwo" Jak wiadomo, Szkoła Podstawowa Nr.2 słynęła z ciekawych tekstów dziennikarskich za czasów panowania emerytowanego dyrektora pana K. i vice pani K.Rozgłos i sława spodobała się później awansującej na dyrektorkę, następnej pani na K i trzyma się tego nadal.Chodzi o stanowiska pracy pod zarządem dobrodusznej pani K.Od września panuje na kuchni pani J. Była balanga,koniaki, francuskie perfumy i inne prezenty..Na kuchni i pani intendentce przydałby się od czasu do czasu test trzeźwości.Obie kobiety lubią nadużyć alkoholu, ale dyrektorka przymyka na to oko.Następne stanowisko zwolniło się na koniec 2015 roku, bo sprzątaczka odeszła na emeryturę.Wpłynęło wiele podań.Wybór był niezwykle trudny.Do sprawy wkroczył sam proboszcz parafii, wstawiając się za swoją potrzebującą parafianką, prosząc by ją też brano pod uwagę.W odpowiedzi usłyszał, że etat dostanie osoba posiadająca wielodzietną rodzinę i ciężką sytuacje materialną..Pani dyr,K musi mieć dobre serce pomyślał ksiądz z zadumą kiwając głową. Podanie złożyła również pani K.która do momentu zatrudnienia przez dyrektorkę szkoły ubezpieczona była w KRUSIE i sama za siebie odprowadzała składki dorabiając w Nidzkim Hotelu. Mąż jej, prowadzi usługi transportowe, kończą budowę domu za Biedronką.Widać z tego, ta posada jest jej bardziej potrzebna bo raty na budowę spłacać z czegoś muszą.Czy to wystarczające powody by dostać taka pracę?Chyba nie! Obie rodziny- dyrektorki i sprzątaczki to od lat dobre kolesiostwo, wspólne popijawy, /nie/ legalne wspólne hobby mężów, czyli  kłusowanie ryb, to czynniki które decydowały o wyborze tej pani.Etat od początku był zaklepany dla pani K. Co z kobietami którym naprawdę należało się pomóc?Co z ich głodnymi dziećmi?One dalej będą żebrać w Opiece a nasza gmina nadal rozkradana będzie przez kolesiostwo i przekupstwo?Pan burmistrz powinien ogłosić konkurs i wybrać sprawiedliwie albo zasięgnąć języka w tej sprawie a nie dokładać pieniędzy tym co i tak od groma ich mają.W tej szkole nie ma porządku i dlatego tak się dzieje a dyrektorka dba o byt osób tylko z nią związanych.Myślę, że nie tylko ja ale inne osoby mają coś do powiedzenia na ten temat
Z poważaniem Czytelnik
Od red: / Materiał opublikowano w oryginalnej pisowni bez poprawek i jako taki znajduje się w archiwum redakcji  /

sobota, 14 listopada 2015

Ludzie listy piszą, zwykłe polecone..


Panie Mundek napisz pan ostrzeżenie dla ludzi żeby nie dawali nic Keczupom z Wiejskiej bo to są cwaniaki. Ludziom opowiadaja jak to nic nie mają a palą i piją za pieniądze po kościele pozbierane!Chłopak dorosły nigdy nie pracowal tylko bąki zbija a dostał za darmo pokój w szkole i jedzenie bo jest niby biedny po pozarze. Moje dzieci nic nie dostały a pracują od małego żeby pomóc w rodzinie a tu dorosły chłop a pracą się nie pochańbił! Wszyscy im dają a Keczup co dostanie to przepija! Robotników sobie nabrali i im nie płaca! Pan napisze żeby Keczupom nie dawac bo oni mają więcej od nas! Do pracy by się wzięli a nie po ludziach po prośbie chodzili!Głupi dają a Keczupy się na nas bogaca! Pomoc tez im daje z naszych podatków! Nie pan napisze prawdę jak to wyglada bo Keczupy od biednych ludzi biorą!

Opublikuj Od redakcji

 Podstawowe pytanie. Czy rodzina Kechupów / tak sporadycznie dla potrzeb tekstu będziemy ją tytułować/  ZAPLACIŁA NALEŻNE GMINIE  200 000zł za wykupioną dziesięć lat temu działkę ??? Ile burmistrz Feliński - epatujący skutecznością odzyskiwania gminnej kasiurki - od tej rodziny jej wydębił.To retoryczne pytanie - ale nieco rozjaśni horyzont.Jeżeli rachunki z gminą Kechupy mają wyrównane, to pomoc kościoła i gminy jest dla nich  jak najbardziej wskazana. JEŻELI NATOMIAST - dług nad nimi wisi nadal - należało by zebranymi pieniędzmi spłacić najpierw dług Keczupów jaki mają w stosunku do jakże ubogiej, padniętej gminy ! Proste? Czy teraz także źle nawijam ??? A może należności gminie ma regulować na czas tylko Pomichowski - a reszta, co tylko się da  - z parafii i gminy ciągnąć? Aha.I nie chcę słuchać bredni, że pożar powstał sam z siebie.Bo to mnie obraża!Widziałem z czego i jakim sposobem  pan Keczup ten budynek budował.Gdyby, był robiony zgodnie z zasadami Prawa Budowlanego - do dziś by stał.Tyle w tej materii.

wtorek, 27 października 2015

Kto tu rzadzi? Król Mokasyn czy Rada Spiących Rycerzy ?

Ostatnio jakaś anonimowa pani, zarzucała mi, że podałem nie prawdę bo : sekretarz Danuta Kowalewska nadal pracuje, i żebym to odszczekał. A właśnie że... nie odszczekam!Nie w tym przypadku. Popieram wszystko - co wcześniej pisałem i zeznałem Nawet trochę dołożę! Bo widzę, że Wy bez moich wieści jak małe dzieci.Otóż, skarby moje złote, żadna sekretarz Danuta Kowalewska już NIE PRACUJE.Raz na zawsze  to wyjaśnijmy.OBECNIE.. po mojej zadymie pracuje ...inspektor Danuta Kowalewska.Nie pasowała Nam sekretarz - to Opoka Naszego Dobrobytu -  przemianował ją na.... inspektora. Taki sprytny. Choć po Ostrołęce! Co to ma oznaczać? Ba, tego najtęższe głowy nie wiedzą. Z przewodniczącym Małżem i piętnastką Spiących Rycerzy łącznie.U nich wszystko z góry ułożone. Żadnych niespodzianek.A skoro tak, to ja się pytam, kiedy do kur***y nędzy będzie ogłoszony nowy konkurs na sekretarza gminy?Znowu będziemy cztery lata bez sekretarza się bujać  jak za Opalacha?Znowu wszystko pic na wodę i stare numery?Ale, ale.Zauważam Naszą Alfę i Omegę przed drzwiami sekretarza urzędu podchodzę i pytam :- Piotruś kto tu urzęduje? Jak to kto, żachnął się :- inspektor Kowalewska. Ludzie, nie wytrzymuję! Jaka inspektor Kowalewska, skoro na drzwiach pisze sekretarz urzędu???Ten niczym nie speszony odpala :- bo to biuro sekretarza więc napis brzmi - sekretarz. A to spryciarz!Taką odmianę jajka z niespodzianką nam zafundował.Ręce opadają! I nie tylko ręce..Udało nam się zwolnić wieloetatowca psiarza i sekretarza  - inspektora nam wcisnął! A wszystko po to by u niego w papierach dobrze grało.U niej zresztą też! Mieszkanie w Rucianem kupiła to gdzie teraz miała by się wynieść??? Na Grzybowskiej  7,45m przyAleji Wczasów? Na pewno nie zechce!!Wychodzę na korytarz ochłonąć. Tam mijam wysoką, klasycznie zadbaną, znającą mnie blond dziewoję :- od kiedy nie ma sekretarza? Rozgląda się na boki  i  jak za okupacji  szepce:- od połowy października! Od mojej awantury - dopytuję? Kiwnięcie głową. Czy ja do jasnej cholery muszę zawsze mieć rację? Chciałbym się raz pomylić! A te anonimowe ścierwa jedno z drugim,  pyta mnie na blogu, co ja chcę od Mokasyna? Toć on taki porządny! No wiecie co. Tylu ludzi po wyborczo wydmuchanych - ale on jeden porządny! Nie ludzie  porządne a - on! Nic tylko nająć Kazacha.Niech zaczyna od góry i wolno schodzi na dół.A jak trafi przypadkiem na Gromadkę Spiących Rycerzy siedzącą za stołem, niech się nie mityguje. Przymknie oko i dalej robi swoje.Aż opróżni magazynek.Z niej mamy tyle korzyści co ze psa nawozu.

piątek, 16 października 2015

Trochę mnie nie było i się narobiło...

Tydzień temu pisałem Państwu, że od 10 października robię przerwę, bo przez kilka dni mam przesłuchania przez tzw. orany ścigania. Przeglądano moje teksty, dokumenty i pytano co jeszcze wiem w sprawie którą poruszyłem. Stwierdziłem zgodnie za prawdą, że opinie które tu opublikowałem, wcześniej konsultowałem z byłym sędzią - obecnie znanym adwokatem.  Uważałem bowiem, że tylko opinia starego wyjadacza może raz na zawsze rozwiązać moje wątpliwości oraz upewnić mnie, że idę w dobrym kierunku. Co prawda, bardziej nerwowi z Was już po dwóch dniach oczekiwali ode mnie cudów, ale niestety to potrwać musiało. Szybko trzeba działać wtedy, gdy widzimy po minie, że dziecku potrzebny jest nocnik .Bo zbyt późno podany - spowoduje nieszczęście.Tak czy inaczej, sekretarz urzędu Danuta Kowalewska od dzisiaj nie pracuje. Czy będzie zwracała pobrane wypłaty, czy uczyni to za nią jej mocodawca burmistrz Feliński - zobaczymy. To wszystko się miele.Jest bardzo płynne.O jedno Was proszę. Nie popędzajcie mnie, nie próbujcie na mnie wpływać formuując przewrotnie anonimy.Zrozumcie, że  jako jedyny robię coś dla tej gminy za przysłowiowe frico - choć wcale zdrowia genialnego nie mam.Obiecuje Państwu jedno. Po zniknięciu Felińskiego w ten czy inny sposób, znikam na zawsze. To sprawa ambicjonalna..Ja od niego nic dla siebie nie chciałem i nie chcę. Ale też z moich 7 000zł rocznie, jakie płacę do gminy, nikt sobie pensji po 10 000 czy 8 000 robił nie będzie.To tyle na szybko.

środa, 23 września 2015

Ostrzeżenie dla mieszkańców

Witam. Za pośrednictwem pana redaktora chciałbym przestrzec wszystkich mieszkańców Ruciane -Nida o tym żeby byli czujni ponieważ po naszym mieście chodzą starsze cyganki wchodzą do mieszkań nie pukając do drzwi i gdy widzą że nie ma zadnej reakcji zabierają torebki z korytarza i po prostu wychodzą także bardzo proszę o rozwagę i nie zostawiajmy kosztownych rzeczy na korytarzach i porozmawiajcie z dziećmi na ten temat żeby nie otwierali drzwi nie znajomym pozdrawiam mieszkaniec

niedziela, 13 września 2015

Trochę dowodów ...

ZAPROSZENIE Jako właściciel FUH „EKO-AR” prowadzącej Schronisko dla zwierząt „CZTERY ŁAPY” w Ruskiej Wsi, gmina Ełk serdecznie zapraszam nauczycieli i wychowawców do wspólnej edukacji dzieci i młodzieży w zakresie opieki nad zwierzętami oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Wykwalifikowana kadra pracownicza schroniska oraz współpracujący wolontariusze oferują udział w pogadankach oraz prelekcjach szkolnych. Zapewniamy współpracę w zorganizowaniu odwiedzin naszego schroniska. Danuta Kowalewska
Zauważcie Państwo, że aktualny wpis z ewidencji działalności jest w tak zwanej formie aktywnej. Innymi słowy działalność jest ani zawieszona ani zlikwidowana a aktualnie prowadzona. Czy się coś zmieni?

piątek, 11 września 2015

Wiedział kogo zatrudnia...czy ryzykował???

O przyjściu do gminy nowego sekretarza gminy w miejsce Jatkowskiej mówiło się dawno. Część z Państwa poszła dalej, twierdząc, że najlepiej jakby to stanowisko objął ktoś z poza terenu gminy Ruciane Nida. Dlaczego? Bo zdaniem znawców tematu,gdy przyjdzie NASZ kolejny, patologiczny układ i tak powstanie! Po wyborze Felińskiego na burmistrza, przez kilka miesięcy etat był wolny. Niemniej z dniem 22 kwietnia 2015 roku - burmistrz powołuje na to stanowisko - Danutę Kowalewską z Ełku. No myślę sobie. Mają co chcieli. Chcieli obcą - mają obcą z żadnym układem nie powiązaną.Pierwszy list z sugestią - bym ten temat chwycił - dostałem w maju.Z dokładnym opisem o co w sprawie chodzi. Potem zaczęły się anonimy.Ale jak Państwo wiedzą, maj,lipiec i sierpień to miesiące mojej wytężonej pracy, bym mógł się z niej przez pozostałą część roku utrzymać, dlatego sprawę odłożyłem ad acta. Została jakby uśpiona.Ktoś mi jednak ponownie temat przypomniał, dodatkowo nawet go wzbogacając.Postanowiłem działać.Dzwonię do prawnika Felińskiego i pytam, czy coś w tej sprawie wie i czy ewentualnie nie próbował temu zaradzić bądź sytuację unormować. Po naszej dość długiej rozmowie, ów doszedł do wniosku, że lepiej będzie jak w tej materii porozmawiam z Felińskim. Dobrze mówi - myślę sobie i łapię słuchawkę.Znowu nie mam szczęścia, bo nasza opoka sprawiedliwości gdzieś wybyła - słyszę od sekretarki. Siadłem i rozważam co dalej... WIEM!Dzwonię do znajomego radcy - adwokata. Naświetlam mu sprawę i słyszę, że nie jest to dla Felińskiego komfortowa sytuacja. Tak to zgrabnie nazwał.Nie powie przecież, że za taki numer można trzy lata posiedzieć. Sam był sędzią to wie, że sądy nie lubią - kiedy się je przed czasem - wyręcza. Stawiam mu sprawę jasno : - powiedź jaka jest sytuacja Felińskiego w zderzeniu z faktami które ci podałem? Jeżeli się potwierdzą - bardzo brzydka- słyszę.Może odpowiadać z Kodeksu Karnego art.231 par.1 mówiący o niedopełnieniu obowiązków w zakresie zatrudnienia osoby, której zgodnie z prawem zatrudnić nie mógł. Może go uratować to, że powie,iż osoba którą zatrudnia, ukryła przed nim fakt pracy w innym miejscu. Jeżeli natomiast wiedział, a mimo to zatrudnił grozi mu wyrok do lat 3.Czy Danuta Kowalska mogła pracować w urzędzie oraz być jednocześnie szefem schroniska zwierząt w Ełku? Nie. Absolutnie nie! W tej materii wystarczy przeczytać ustawę o prowadzeniu działalności przez osoby publiczne z 21 sierpnia 1997 roku. Wtedy łatwo dojrzeć konflikt interesów. Tego pogodzić się nie da.Co dalej? Cóż. Jeżeli Danuta Kowalewska zostanie odwołana to musi zwrócić środki finansowe które przez te miesiące pobierała.JEŻELI SIĘ NIE ZGODZI ZWRÓCIĆ - uregulowanie obciążeń spada na burmistrza Felińskiego.I sprawa ostatnia. Jak się dowiedziałem nieco później, osoba pani Kowalewskiej wcale nie była rodzinie Piotra Felińskiego osobą nieznaną.Ale o tym innym razem.Z chwilą otrzymania nowych informacji bądź sprostowań z urzędu czy innych organów władzy, natychmiast Państwa z nimi zapoznam.Na dziś wszystkich wymienionych w tej sprawie - do chwili wydania w niej prawomocnych wyroków - uważa się za niewinnych. Co możemy zrobić? Niewiele. Musimy z ostatecznymi ocenami poczekać do czasu zamknięcia sprawy.