środa, 1 kwietnia 2015

Anonimowe od-głosy.

Autor: Anonimowy, blog:"Bez fikcji" Ruciane Nida,1 kwietnia 2015 18 : !5 To i ja coś dorzucę. Słyszałam, że Feli zatrudnił brata swojej żony tego co był za granicą. Ci co mówili nie wyczaili jeszcze gdzie. A chwaliła się Fela teściowa sąsiadkom / od red / : informację sprawdzimy dogłębnie w pierwszej kolejności.Gdyby to okazało się prawdą, to niech się pakuje w drewnianą jesionkę. My, tylko dobijemy gwoździe.To będzie jego koniec jako samorządowca.. Opublikuj Usuń ************************************ Niedługo ten felkowy ulubiony referat finansowy będzie potrzebował dobudówki. Damy już się w nim nie mieszczą. Ile ich tam jest?...chwila...chyba z 9 plus oli. Opublikuj Usuń Autor: Anonimowy , blog: "Bez Fikcji" Ruciane-Nida, 1 kwietnia 2015 18:07

niedziela, 22 marca 2015

Burmistrz Felinski-zbawca czy pozer?

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, za rządów Leszka Gryciuka. Wtedy to skarbnik gminny Hubert Zyskowski zaproponował mu zatrudnienie ambitnego, młodego człowieka, pracownika ruciańskiego rybołówstwa . Zatrudniony tam młody człowiek, zwoził połowy z poszczególnych gospodarstw rybackich i przesypując skrzynki lodem ustawiał w bunkrze-lodowni ruciańskiego rybołówstwa. Gryciuk nowego, szukającego awansu społecznego człowieka przyjął i na początek obsadził nim kasę urzędu miasta. Bo i taka kiedyś w urzędzie była. Ja poznałem go w prozaicznych acz ciekawych okolicznościach.Wystawiał mi zlecenia na 638zł za emitowanie i nadzór nad Gminnym ABC.Do pierwszej scysji między mną a nim doszło przy wystawianiu kolejnego zlecenia, kiedy to coś burknął na mój temat, po czym spuścił głowę na leżące przed nim dokumenty.Wtedy, po raz pierwszy i ostatni, powiedziałem mu, że będzie lepiej dla niego, jak się zajmie siedzącą w sąsiednim pokoju młodą mężatką, o której względy skutecznie zabiegał, a mnie sobie odpuścił. Tak będzie dla niego zdrowiej i dużo, dużo bezpieczniej. Spurpurowiał, szeroko otworzył usta przesuwając w moją stronę kwit do podpisania. Od tej chwili, niczego nie komentował a ja nie zawracałem uwagi na stosunki jakie go łączą z ładną szatynką z sąsiedniego pokoju.Jużci, pół roku później, dowiedziałem się, że do podobnego starcia doszło miedzy nim a… promotorem jego zatrudnienia. Ten odparował Piotrowi Felińskiemu podobnie jak ja i też na długie lata miał go z głowy. Bliżej natomiast, poznałem go podczas spotkań wyborczych w moim domu, gdzie w trójkę z Leszkiem Gryciukiem opracowywaliśmy strategię wyborczą. Z rozmów wynikało, przynajmniej na początku, że Feliński siebie jako burmistrza nie widział. Zadowalało go objęcie funkcji kierownika ZUKu, bo raz go z biedy wyprowadzał i znał się na tym jak nikt. Druga sprawa -jak zobaczył kto startuje – zwątpił. Był nowy - a tu same tuzy. Tak czy inaczej, miał powody by konkurencji się obawiać. Przy którymś z kolei spotkaniu, słyszę od Gryciuka, że Feliński mu powiedział, że chyba zrezygnuje. Oczekiwał na reakcję -rywala do tronu - a ten, ze stoickim spokojem odpalił : - Piotruś zrobisz jak zechcesz. Widać, przemyślał i postanowił!!! Dziś wiemy jak. Zdaniem lokalnych analityków, źle zrobiliśmy obdarzając Felińskiego zaufaniem, bez zgłębiania jego natury, przekonani, że większego bagna jak poprzednik nie zostawi a za przysługę mu uczynioną - odpłaci uczestnikom sukcesu dobrą monetą.Niestety.Dlatego przychylam się do tych, którzy twierdzą, ze z Felińskim trzeba było przed współpracą spisać wstępne warunki oczekiwań. Żeby strony wiedziały czego się od nich oczekuje. Dziś problemu Felińskiego by nie było. Tylko, właśnie! Kto to mógł przewidzieć. W człowieka nie wejdziesz. Sam fakt którym epatował, że on z niektórymi osobami współpracy nie widzi, powinien dać konkurentom wiele do myślenia. Wtedy też, zawarować, że skoro nie pasuje ci nasza Jaśka, Heniek czy Baska – twoja wola. ALE w zamian, MY nie widzimy żadnego Opalaszka. A tak, mamy jeden wielki cyrk. Nie dość, że z opozycji opalachowej w sensie powyborczym, nikt się przy Felińskim nie ostał, to o ironio, z tego co się ostało to ….opalachowa spuścizna.Od tego zaczęło się piekło. To przelało czarę goryczy. Ale może to musiało tak się potoczyć, żeby inni przejrzali na oczy... cdn

piątek, 13 marca 2015

Garść prawdy.Kulisy batalii.

Nie od dziś wiadomo, że aby się czegoś dowiedzieć, należy wyjść z domu i oblecieć ze trzy sklepy. Tak, tak.Sprawdziłem.Choć po prawdzie, wystarczy obskoczyć Polo i Bierdonkę. No... może jeszcze.. zalecieć do fryzjerki. Tej koło biura Czerwonolicego Bogusia Spółdzielcy. Ona ma niusy z ostatniej chwili... W "Polo"dowiedziałem się, że z Felińskiego nic nie będzie bo się spali na urzędzie. A jego pobożne życzenia, które głosił, że wystarczy uszczelnić system płacenia podatków, a gmina podniesie się z nóg to.... kupa śmiechu. I proszę mi później nie wmawiać. że pisałem KOPA.. śmiechu!!! Jeden rachmistrz, taki po UWM publikujący u mnie od czasu do czasu, wyliczył, że aby nasza  gmina uniosła się z kolan tylko do pół przysiadu - to nasza ostrołęcka alfa i omega - podpierająca się amerykańskimi ekonomistami, musiała by dysponować wszystkimi podatkami z ostatnich siedmiu lat. Ba, i skumulować je w jeden. A tak się nie da! Przecież na co dzień żyć z czegoś też trzeba!? Co przedłuży agonię burmistrza Felińskiego? To, że nie wyłożył tej zimy nawet jednej czwartej tego, co na utrzymanie dróg rok wcześniej musiał wyłożyć Opalach. Może to jedyny pozytywny akcent w całej historii jego rządzenia - ale FAKT taki miał miejsce. A z faktami się nie dyskutuje. Ale cóż? Kampania wyborcza ma swoje prawa. Ja wiem co piszę. W niejedno popołudnie  z Greczką i Felinem przed wyborami się spotykałem. Cóż za energia w nas tkwiła !!  Wprost rozpierała! I ta atmosfera wszędzie panująca. Emanowało z nas ciepłem jak od czajnika z wodą gorącą! Potem czar prysnął. Światła przygasły.Z klatek zaczęły wychodzić upiory. Dorotea z klatki a Adaś Plażowicz ze swej wiejskiej chatki.Do dziś prawda skrzeczy i nie wiadomo, jaka była kolej rzeczy. Czy to Dorota maltretowała Adasia, czy może Adaś miał takę ochotę i tłukł jak mokre żyto Sieczkową Dorotę? Mówię Wam cyrk. Ale to nic. Wtedy pada pierwsze ogłoszenie. Opalach po pierwszej turze ma tak duże powodzenie - jak śledź w Boże Narodzenie. Feliński z kolei - cienki jak moja renta!Znowu pełna mobilizacja.Koniec końców stanęło, że czegoś w naszym działaniu zaczyna brakować i jak chce Felinio wygrać - musi zacząć kolędować. Zaczął od Roniego. Byłego dyrektora szkolnego. Potem zajrzał do Jatki a Leszka Marka zostawił na ostatki. Na spotkanie wspólnotowców w Wolce dojechał po telefonicznym zaproszeniu jej wodza. Po jego krótkiej wypowiedzi, wszyscy przekonani, że Felińskiego tylko przyłożyć do rany - akceptują kandydata.Znaczy to, że opowiadają się i biorą na siebie promowanie wśród swoich znajomych jego osoby jako.... "postaci godnej zaufania" Mój Boże! Gdyby mogli wtedy przewidzieć jego późniejsze numery!? Do dziś na okienku podawczym by siedział !!!. Tylko wiecie Państwo, kiedy ma się do wyboru albo dżumę  albo grypę  -to każdy wybierze grypę. Daje przynajmniej jakieś szanse wyleczenia. A już tak finalizując, odpowiadam na pytanie : - Czy i kiedy będzie nowa tablica i jaki na niej napis? OTÓŻ, będzie tam pisało, ze NASZA WOLA DZIŚ JEST TAKA WYWALAMY FELINIAKA. Na okienko podawcze! Ale to dopiero po weekendzie majowym. Bo cienko z kasą.Aha. Nie będzie odliczania dni - tylko tygodnie. Odliczanie dni jest bardzo pracochłonne i zabiera wiele czasu. O ile chcą Państwo mieć swoją tablice szybciej, proszę ją zasponsorować.Ten apel kieruję - szczególnie do obalonego dworu króla Opałka I - któremu bardziej jak mnie, powinno zależeć na wywaleniu na zbitą...obecnego apologety. Pozdrawiam.

sobota, 28 lutego 2015

Anonimowe od-głosy.Częśc druga

Mundziu zaglądnij do Grzybkowej są rachunki podobniez nielegalne. Mówią że jej Dymczykowa wyniosła z zemsty na Noskowej. Szewczyki chcą jej sprawę zalożyć że je podała nielegalnie i są podrobione. Ludzie mówią że nie można pokazywac tych rachunków bo sa objęte tajemnicą.


  Odpowiedź albo usuń





    1. Wiesz, rozmawiamy z sobą od kilku tygodni poprawnie,więc niech tak zostanie. Ale....ale..... cisną mi się na usta przekleństwa, kiedy słyszę, czego ode mnie oczekujesz.!. Ja miałbym bronić rachunków podpisywanych przez Steckę i Opalacha? Rachunków które pogrzebały gminę, w tym moje coroczne zobowiązania dla niej, na sumę 7 000zł i są wypadkową dzisiejszej biedy??? TYCH LUDZI, co twierdzą - że te rachunki muszą być objęte tajemnicą - wiesz gdzie trzymam, prawda?To nie ludzie! To przygłupy. Cały ten "złodziejsko opalaszny dwór", który nie chciał, by te kwity ujrzały światło dzienne.Czy ty wiesz, że ja na zarobki rzecznika Szczały Loczka by ich poznać czekałem 4 lata? Lump okradał mnie w majestacie sieczkoopalasznego prawa a ja nie mogłem nic zrobić??? Czy wiesz, że ja u Gryca zapierd.. za 600zł a ten kutafon za to samo kasował 6 000zł? I mimo tak ewidentnej  przewały - ich dworskie kible blogowe - nawet się o tym nie zająknęły ??? I ty mnie na krupnikowego Grzyba napuszczasz? Grzyb to drobny złodziejaszek i smakosz, ale jemu też się czasami udaje - coś mądrego napisać. I do dupy wam dobrać. A dopóki robi dobrą robotę - ma tu czytelników. Aha, podaj mi nazwisko i adres , to te podrobione faktury - kiedy policyjnie zweryfikujemy - wyślę ci do wglądu. A do sądu sam się zgłoszę. Na świadka ! Dopiero tam z oplostecykami zatańcuję. Róbcie sprawę jak najszybciej.W porzo? Wtedy będzie jatka i tematow do pisania!

czwartek, 19 lutego 2015

Anonimowe od-głosy.No comment!

Piotrek co ty robisz?
18 lutego 2015 14:29 znajomek
Nie szanujesz ludzi i oni ciebie też nie szanują. Masz opinię prawie taką jak Opalach niewiele ci brakuje. Zrobią referendum pod koniec tego roku i pójdziesz do biura podań bo wszyscy cię mają dosyć. Wstyd mi że na ciebie namawiałem.

Sekretarz
18 lutego 2015 17:01 TMWN
Ludzie! Bezrobocie w naszym miasteczku sięga zenitu a my ściągamy obcą osobę do pracy. Mało u nas młodych ludzi z wykształceniem bez pracy, że musimy zatrudniać kogoś kto mieszka 90 km od miejsca pracy. Miało być taniej i lepiej a okazuje się, że dalej kwitnie kolesiostwo.Panie Burmistrzu a miało być tak fajnie i znowu dupa.

laksygen
26czwartek, 19 lutego 2015 13:55 UWM
wiesz dlaczego jest tylko jedna kierownica w samochodzie, samolocie gminie czy rowerze? Żeby jeden nią kierował. Nie pięciu bo znajdziemy się w rowie. A skoro jednemu życie powierzamy, to od niego oczekujemy, by ozdobą jego urzędu nie były tylko Trzy Damy.Sam to ty w Rucianem możesz tylko w spodnie zrobić! Wymień jednego, który własną pracą a nie koneksjami dorobił się dużych pieniędzy. Co ważniejsze, nie był wcześniej związany z lokalnym patologicznym układem.

niedziela, 8 lutego 2015

Mundzio zadowolony?

Z takim pytaniem często się spotykam podczas codziennych zakupów, opuszczając swoje pielesze na Alei Wczasów. Na tak postawione pytanie, odpowiadam zgodnie z prawdę, że zadowolony jestem, choć do euforii jeszcze mi daleko. Chcę być dobrze zrozumiany. Cel, który mi przyświecał osiągnąłem, przez co na dwójkę poprzednich imbecyli - patrzeć nie muszę. TO BARDZO DUŻO !!!  Straciłem przez nich sporo zdrowia, ale też  -  co nie jest tajemnicą - wcale nie małą sumę pieniędzy. Jednak z tym się liczyłem, przystępując do tej wojenki. Co prawda, wolałbym, taką przed sądami z pewnych względów, bo tam dopiero byśmy z nimi potańcowali - ale wyczuli temat i uderzyli z drugiej strony! Z tej, z której się ich nie spodziewałem! Jak to mówią - walnęli mnie od zachrysti. A na to, przygotowany nie byłem. Siedzi to we mnie, bo zamiast wspomożenia tymi pieniędzmi syna czy córki na dorobku, musiałem 6 000 zł grzywny marszałkowi województwa zapłacić.Faktem jest, że mi to w jakimś sensie się zwróciło, bo wierzcie, ze przez te dworskie mściwe ścierwa, przez cztery lata nie mogłem sobie ciśnienia unormować. Kiedy abdykowali, a z nimi cały dwór, no... z małymi wyjątkami, nastąpiła poprawa. Bo paru opalich przydupasów i za Feliniaka ma się dobrze! Dlatego tak się pieklę! Ale kiedy dotarło do mnie, że Vicek KapoBolo ma z mojego powodu swój mur oporowy na działce rozbierać - ciśnienie powolutku zaczęło mi opadać a ja ze szczęścia pod sufitem lewitować.. Nawet Walduś Gwiazdka z Nieba jak zobaczył - zaniemówił! Tak pozytywnie na wywałkę knurów zareagowałem! Tu nasuwa się pytanie. Co ja mam nowym gwardzistom felkowym powiedzieć, kiedy pytają, czemu ja ich  guru Felka Żelka tak punktuję? Tak go cholery nazwały!!! Wtedy mówię, że oczekuję od niego  normalnej ludzkiej sprawiedliwości. By tym, którzy mu w osiągnięciu  koryta pomogli, zrewanżował się w sposób podobny. I tak jak oni, by on ich zaliczył do grona zwycięzców. Razem zrobią więcej. Bo tak w cywilizowanym świecie jest a utartych zwyczajów się nie zmienia. Ba Jak widać - nie u nas. Tu pokutuje głupia mentalność, że zwycięzca - NIC - nie bierze.. Zachowuje pozory uczciwego legalisty. Walczy dla idei. Na całym świecie, zwycięzca bierze wszystko i obsadza kim chce i co chce,  a  tu niektóre prymitywy z epoki kamienia łupanego - taką zwyczajową obsadę stanowisk - nazywają - NEPOTYZMEM. To tak, jakby wybory wygrała Platforma, a powiedziała PiS - owi to teraz Wy rządźcie !? Ludzie, zawsze z nową władzą idą nowe zmiany, nowe porządki i nowi ludzie. Zawsze! To nie budzi nigdzie zdziwienia. A tu na odwrót. Ci co Felkowi Żelkowi życie ułatwili  z ręka w nocniku się obudzili! Wyrządzono im moralną krzywdę. Pokazano, jak się za Felka elektorat  wykorzystuje a potem jako zbędny balast - skutecznie autuje. A kiedy paru opalich kretów zostawionych w spadku Feliniakowi, ma się  równie dobrze teraz, jak kiedyś za Opalacha -  to boli podwójnie. Wręcz przypieka...Obraża!To nie sprawiedliwość, to kpina z demokracji i obraza Boska! Gdzie o tych ludzi felusiowa troska? ALE, ALE - gdy o tym napisałem, jeden żelowy, taki łańcuchowy, podszedł mnie, podobnie jak dwa wieprze i wycharczał :- bo pan też chce od Felka Żelka robotę dostać! Tak mnie cybuch chciał załatwić! TO JA GO WTEDY Z GRUBEJ RURY  : -  dobra niemoto, ja od Felusia nic nie chcę, niech da robotę bardziej potrzebującej i... podaję jej  nazwisko. Myślę sobie - tu ciebie dopadłem! A ten jak struś łeb w piach, żebym go nie poznał, gołą dupę w gorę i  i strzela : -  ale to pańska protegowana! Wtedy przysiadłem. Kur..Wasza w Barabasza. Mnie nie wolno pracować! Ja mam tylko zdrowie tracić, grzywny płacić i Felkowi Żelkowi koryto na zawołanie rychtować! Nikt, kogo proponuję, TEŻ NIE MOŻE pracować i nie wolno takiemu  w biedzie ręki podać! Ja naprawdę mam niewdzięczna robotę. Większości z Was się wydaje - ze ja całe swoje życie - kosztem wielu wyrzeczeń będę zasuwał jak motorek na kogoś, kto gdy tylko burmistrzem zostanie - znowu zmieni nagle zdanie??? Tak myślicie? To  mnie przeceniacie. Jestem w takim wieku, że powinienem  zacząć myśleć o sobie. Potem o problemach Państwa. Jak na razie, przez ponad 20 lat było odwrotnie.! To m.i.n było też przyczynkiem mojego rozstania. Zawsze uczulony byłem na los obcego - mniej na swojego. Takie słyszałem wyrzuty. Po za tym, kiedy ja umoczę w Państwa nawet najsłuszniejszej  sprawie, to i tak - gdyby mi nie wyszło - koszty tego będę ponosił sam. Wy mi na nie nie dacie. Naprawdę lubię z Państwem polemizować i zrobię dla Was wszystko, ale to zaczyna być bardzo dołujące. Jakby to spointowała moja babka Bazydełka : -  wiesz co Montek, o kant dupy taki interes potłuc. I miała by rację! Dlatego szanujcie to co robię.. Tu nikt tyle nie zapłacił za swój cięty język - co ja. Choćby dlatego, od obecnej władzy podziękowanie mi się należy. Jak na razie,  nawet tego nie usłyszałem. Taka jest gorzka prawda. Pozdrawiam. 

wtorek, 3 lutego 2015

Dziwna zbieżnośc z tym co piszę. Anonima głos.

No i mamy opublikowany program naprawczy (http://www.bip.ruciane-nida.pl/zalaczniki/prawo/150202155146.pdf) gminy Ruciane Nida. Przeczytałem go i widzę, że są to tylko środki zaradcze a nie cięcie kosztów. Wynika z niego tylko , że gmina zwolniła pana Strzałkowskiego, panią Zapolską, pana Stecka i chyba pożegna się z panem Wagnerem ( bo z tego co piszecie pan Syta startuje na stanowisko sekretarza Gminy i się obroni) likwidując referat promocji i środków unijnych. W oświacie ogranicza wydatki na pomoce naukowe czyli obniża jakość nauki waszych dzieci i ogranicza premiowanie zatrudnionych pracowników. W ZUK odejdą 3 etaty. W MOPS zlikwidują 3 etaty ( czytaj pracownik zostanie zwolniony a koszty ich pracy przerzuci się na Urząd Pracy), Dom Kultury dwa etaty. Są to te WIELKIE OSZCZĘDNOŚCI, które według burmistrza można poczynić! Ten program pokazuje, że po opłaceniu pensji nauczycieli z subwencji oświatowej na utrzymanie czterech szkół zostaje około 21000 PLN. Pytanie, ile rocznie gmina Ruciane Nida dokłada do oświaty?Czy stać zadłużoną gminę na taki luksus? Wiem wiem, że znowu krzykniecie jaki to ze mnie technokrata! Mam świadomość, że każda gmina dokłada do oświaty. Lecz nie można przez oświatę prowadzoną w ten sposób ciągnąć jej w dół. Sumując, ten WIELKI PROGRAM NAPRAWCZY, to niestety ułamek tego, co można by naprawdę zaoszczędzić i pozwolić gminie szybciej wyjść na prostą. Te słupkowe wykresy pokazują wyraźnie, że obecnej Radzie i włodarzowi miasta brakuje odwagi, do przeprowadzenia faktycznych, trwałych i rzeczywistych reform, uzdrawiających obecną sytuację gminy. Przy takim programie wyjdziecie z biedy za 30 lat. O ile, za cztery lata, nie przyjdzie nowy Opalach i sytuacji dołowania gminy nie powtórzy. Szczerze powiedziawszy, ten program nadaje się do kosza - nie do zatwierdzenia . Pozdrawiam.  były mieszkaniec