sobota, 18 lutego 2012

Prosimy o telefony albo posty

Zwracam się z prośbą do mieszkańców Słowiańskiej i okolic, by informowali mnie o odwiedzinach grasującego po ich domach, byłego tartacznego machera, specjalisty od wywożeniu złomu i desek, a obecnie agitującego na rzecz, nie brania udziału w referendum. Jak twierdzą, w telefonach do mnie mieszkańcy, ów bliżej, nie znany im osobnik, jest natrętny, mało rozgarnięty i agituje na rzecz pozostawienia obecnego układu politycznego gminy Ruciane Nida. Zachodzi podejrzenie, że robi to na czyjeś zlecenie. Oczywiście zachęcam Państwa, do zachowania odmiennego i pójścia 26 lutego do urn wyborczych. A tą barwną postać, po zidentyfikowaniu, kto zacz, i udokumentowaniu mu procederu jakim się zajmuje, oddamy w ręce piskiej prokuratury. Edmund A Pomichowski

piątek, 17 lutego 2012

Obsrajtuch.. Obsrywacz.. To prawda, nie fikcja.

Do niedawna, gdy mój blog był otwarty dla wszelkiej maści kawalerzystów z Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, w przyznawaniu sobie wzajemnej racji, to było wszystko cacy. Tego, co te napastliwe sieczkobrzęki o mnie pisały, nie dało się już czytać. Teksty były tak dalekie, od choćby poprawnych, że należało je wycinać tuż po ich pojawieniu się na mojej stronie. Nie robiłem tego, z różnych przyczyn, bo uważałem, że skoro mienimy się krajem o największej tolerancji w Europie {sic.}, to należy, tym jedynym obiektywnym, dać trochę pohulać. Drugim, nie mniej istotnym, było to, że nawet nie wiedziałem, jak te świństwa kasować. Dopiero, współpracujący ze mną, młody człowiek, zrobił to, co powinienem zrobić długo wcześniej. I wszystko wróciło do normy. Ale czego doświadczyłem, to doświadczyłem i zdjąć tego, ze mnie, się nie da. Dlaczego chwyciłem ten temat? Dlatego, że na wniosek znajomego pedagoga, spróbowałem, zobaczyć tą tolerancję na innym forum, mającym w nazwie coś z obsrywaniem. Przepraszam wrażliwych, ale on, tak jakoś się nazywa. I nie imputować mi, że znowu coś przekręcam. To ten, jedynie słuszny, broniący jak fortecy czci niesłusznie oskarżanych o wszystko, Zbycha Opalacha i Zdzinia Steckę. Na tym Obsrajtku, to dopiero obsrywają. Ja przy nich, to pierwszoklasista. Gdyby tak można, procentowo, to ta mono tematyczność, skupia się na trzech postaciach. Grzybowska 70%, Jatkowska 20% Pomichowski 10%. Czy tam o Marku Gryciuku, choć z raz, dobrze napisali ?Nigdy. Bo oni nie są od pisania prawdy o Gryciuku. Oni są po to, by go w kółko obsrywać. Tak mi powiedzieli. Dlatego, jak czytelnik chce tam znaleźć, choćby jedno pozytywne zdanie, dosłownie jedno, o Leszku Marku, czy innych wspomnianych wyżej osobach, niech nawet nie szuka. Nie znajdzie i basta. Odpuście. Ten mój blog, jak też ich, ma z założenia ukazywać sukcesy, mój byłego, bo jednak takie były, ich obecnego, których jak na lekarstwo. A że, ich nie ma, trzeba winę na kogoś zwalić. Najlepiej na tego co zawsze. Okazuje się, że ten kwit bankowy, to nie Jolka podpisywała a ten drugi. Mówie Wam, oni na tym Obsrejwachu, mają lepszą wyobraźnię jak Flip i Flap w swoich komediach. A tak na koniec. Próbowałem, dwa razy, im te stronnicze wypociny wyprostować. Ale macie pojęcie, że MNIE wycięli, bo nie przyznałem im racji ? To u mnie, papucie, robili co chcieli, przez dziesięć miesięcy a mnie to blokują ? Skoro tak, to ja mam w dupie ich wybiórczą demokrację. Ich zresztą też. Smutny jestem. Tak się nie robi. Nie ukojony w żalu Wasz Mundy. Aha. Powiedzcie rodzicom, niech idą na referendum. Trzeba coś z tym kałem wreszcie zrobić. Kałem, nie gów..m. Tak będzie bardziej elegancko. Choć g..o , to g..o i zawsze nim będzie. Najciekawsze jest to, że ja z każdej opcji wychodzę wygrany. Dlatego, że jedna z tych postaci i tak popłynie. A dla mnie to dużo.

wtorek, 14 lutego 2012

Jednak Bycze Karczycho zapłaciło

Jak wynikało z uzyskanej od państwa informacji, ten zzieleniały uczony, z pisanym mu przez innych doktoratem, udał się w ubiegłym roku, na trzytygodniowe wczasy. Na południe Polski. Czym ? A czym on jeździ, jak nie służbowym, traktowanym jak prywatnym ? Kiedyś całe lata, tym jeepem, woził dzieci do szkoły. W Nidzie, do dziś go pamiętają. Ja też, jak śmigał mi pod oknami. Wtedy zrobiłem mu parę fotek. I wysłałem gdzie trzeba. Jak to zauważył, to zmienił godzinę przejazdu, a potem wcale, jeździł przez Dybówek. Darmozjad. Całe życie się tak ślizga. Już piętnaście lat, się temu przyglądam. Ale po tej aferze, wtedy na krótko odpuścił, bo zrobili mu koło pióra. Teraz ponownie, jeździ na codzienne zakupy i po gorzałę do Kłoska. Znowu gęby dostałem. Zadzwoniłem, do tej ichniej, wysokiej instancji i powiedziałem, że jak tych wyjazdówek, tego artysty nie przerwą, to pisze do prokuratury generalnej i sprawę załatwię w szybkich obcugach. Telefon odebrał rzecznik tego najważniejszego. Mówię co i jak, dając im termin przerwania tych wyjazdów na lewo, bo za te sztuki, ktoś pójdzie siedzieć. Wtedy gorąca linia telefoniczna zaczęła się gotować. Po trzech dniach, wasz koryciarz, a mój ulubieniec, z datą wsteczną zapłacił do kasy swej firmy ok.400zł. On myśli, że to koniec. Nakręcił dwa tysiące kilometrów a wpłacił 400. Niech sobie je wetknie. Wie gdzie. Trzy tygodnie tłuczenia samochodu - 400zł. Tak jak obiecałem - tak zrobiłem. Przyjdzie mu trochę dołożyć. A jak mu braknie, to u mnie na parkingu, leżą, stare kasztany. Może je zebrać i sprzedać. Zawsze to wszystko, go taniej wyniesie. Pozdrówka

piątek, 10 lutego 2012

Przedostatnie plenum przed referendum

Z Waldym sekretarzem w tle. Mówię Wam rykowisko.Im bliżej referendum, to te egzekutywy coraz ostrzejsze. Nawet ostrzejsze jak te sesje z dzielnicy Wi-wa Ochotka*. Na których, jak zabierze głos Sęk i Pręk, to gościom sesji i niektórym radnym, piszę umyślnie -niektórym- mowę odbiera. Normalnie ich zatyka. Tam nikt w konwenanse się nie bawi. A ci walą, jak z armaty : = wy kur..y, złodzieje, papucie, bolszewiki pojeb..ne. Co ciekawe, w większości mają rację. Jak ta mniejszość tutaj. Ale, po tej wczorajszej egzekutywie widać, że nie musimy się wstydzić. Ani na jotę. Nam też nie brak, tak wysublimowanych mówców. Co prawda, tych naszych, ta wena dopada po wstaniu z krzeseł i wychodzeniu na przerwę, ale trudno się dziwić. Nie chcą szlajać się po sądach. Bo wiadomo i tak o kim mowa. Dlatego, obie strony są zadowolone. Choć ta, wyzywana, trochę mniej. Bo wie, że mimo, iż oficjalnie, po nazwisku, nikt jej palantem czy kur...ą nie nazwał, lecz taką postacią, w odbiorze pozostałych jest. Ale cóż może zrobić ? Jeżeli już to w ...kubeł. Dobrze, bardzo dobrze. Kabaret nie z tej ziemi. Jeżeli, czytelnik oczekuje, że będę pisał o tym, że sekretarz tłumaczył się z udanego swojego zakupu, czy nieudanego szwagra, to się zdziwi. Gdyż ja, tego tematu - po prostu - nie będę powielał. Bo mnie wnerwił i mi wisi, jak prostata u Marysi. Tak by spuentował to wszystko, wspomniany Boguś. Jednego możecie państwo być pewni. Mamy piątkę radnych, na którą zawsze można liczyć. Bo te pozostałości, to kur..y i duposmaki, które sprzedadzą nas, za judaszowe srebrniki, zawsze i wszędzie. To dlatego, tego palacza od siedmiu boleści, czy prząśniczkę, sesyjnego wyrobnika, nie należało wybierać. Co po za tym ? Rozłożono ulotki dotyczące sali w Ukcie z informacją, kiedy będzie oddana do użytku. W drugiej połowie 2013 roku. Z czyjej winy ? Jak czyjej? Wiadomo. Tego co zawsze. Ich nigdy. Druga wrzuta, to informacja o biegach narciarskich organizowanych w dniu...no, w którym ? Aha. W dniu 25 lutego, dzień przed referendum. Te fircyki myślą, że mieszkaniec jak pobiega, to zadyszki dostanie, i na referendum, nazajutrz nie pójdzie. Będą jaja. Ja z rodziną idę. Nawet na czworakach. A jak mi sił braknie, to w lektyce mnie doniosą. Jak maharadżę. Tego, co zobaczyłem na tym plenum, nigdy nie zapomnę. Takiego spektaklu nigdy nie oglądałem. Daj Bóg, bym tych furmanów, nie oglądał nigdy więcej.

* Zbieżność i podobieństwo z inną nazwą zupełnie przypadkowe.

środa, 8 lutego 2012

Ciąg dalszy. Sześciu w jednej

Dosłownie trzy godziny po ukazaniu się tego tekstu, miauknął pierwszy stecykista - cymbalista jakich tu wielu, i napisał, że źle wyliczyłem, bo 30% od dwóch to nie podwyżka o złotówkę a o 60 groszy. Taki dokładny. W tym dopatruje się dla mieszkańców nadziei na lepsze jutro..Jej hasło przewodnie to = Nie trać narodzie wiary, weźmiemy od ciebie, a damy dla Siary =. Albo dla Pana lekarza. Bo i tak się zdarza. Nie będzie to 3zł a 2,60. No dobra. Ale ja podałem hipotetycznie, że jak przyjmiemy 2zł. Ale teraz jest 3, albo więcej. To wyjdzie na czyje, nerwusie ? Będzie ta złotówa czy nie? Ale nic tam. Drugi znowu, ten pokręcony lok, podał mi, że na tej sesji sprawa podwyżki nie stanie. A jednak. Bat referendalny przeważył. Oni grają na przetrwanie. Aby dobrnąć do referendum bez podwyżki, a potem ...z armaty. Aż niektórzy biegunki dostaną. Tak obrazowo, ujął to jeden z blogerów. Ale wtedy, na ich odwołanie, nie będzie już sposobu. To są spryciule. A tak w ogóle, wicie rozumicie, to ja naprawdę nie wiem, o co temu od tych 2,60zł chodzi. Bo to przypomina mi anegdotę o skazańcu. O tym, który dostał karę śmierci, z jej wykonaniem w kwietniu. Wtedy przychodzi klawisz, mówiąc mu, że jednak powieszą go w maju. = Do ku..ry nędzy, jaka to dla mnie pociecha, jak i tak łeb stracę, pyta ? = Ale miesiąc później- odpowiada klawisz. Dlatego, ta polemika, uzmysłowiła mi, że skazańcami, w tym - naszym procesie - jesteśmy my wszyscy.I prędzej czy później po głowach dostaniemy. Bo ta sitwa i tak zrobi swoje. A że miesiąc później ? Co to zmienia ? Dlatego, wzięcie udziału w referendum to obowiązek. A ci, co nie wezmą, mogą mieć pretensje, tylko do siebie. Albo do tego co nad nami. Nawet ponarzekać i pochlipać, ale tylko we własny rękaw. Niestety.

wtorek, 7 lutego 2012

Sześciu w jednej..

Nareszcie słychać konkretniejsze przecieki, odnośnie zwyżki opłat za ciepłą wodę i ogrzewanie. Dotychczas, każda z zainteresowanych stron, niczego oficjalnie nie potwierdzała ani nie dementowała. To co się teraz zaczęło dziać, jest niejako wymuszone, bo w przeciwnym razie, te podwyżki mogą zapaść z urzędu a wtedy nie będzie zmiłuj się. Nie wiem jak dużo dziś płacą mieszkańcy bloków za tzw, GGJul, ale jak ktoś wyliczył, jak na warunki ruciańskiego dobrobytu, wcale nie mało. A w zderzeniu z osiąganymi przychodami, tu dowcipkuję i należy to czytać w nawiasie, to suma dla większości nie do zaakceptowania w żadnej formie. Z tego co otrzymałem, wynika, że właściciel ruciańskich kotłowni, w związku z brakiem rozmów i akceptacji podwyżek, już z końcem tamtego roku, się wnerwił i powiedział, że by te zaległe miesiące nadrobić, ów musi podnieść cenę ogrzewania i wody na pogranicze 28-32%. Przyjmując, że teraz ta stawka wynosi 2zł, to po podwyżce będzie już 3.Dlaczego tak dużo? Dlatego, że gdyby te podwyżki były rozłożone w czasie, np. po 0,30 groszy miesięcznie, to można by, do tego może przywyknąć. Lecz tak od razu, z grubej rury, ciężko będzie. Tu nic, nie dzieje się przypadkiem. Z chwilą, gdy głośna stała się sprawa referendum, to nasza kochana, pardon niekochana władza, odwlekała tą niepopularną decyzje na później, by mieszkańców nie sprowokować, bo jak wieść pójdzie w naród, to najnormalniej w świecie w referendum popłyną. Nacisk i działanie czasu na niekorzyść gminy, spowodowało jednak, że nasi dobrodzieje, jednak coś na tej sesji zaproponują. Co dokładnie, przekonamy się niebawem. Aha. Idę w zakład, że tą podwyżkę zwalą na to, że nie było w gminie pieniędzy, dlatego z tym się wcześniej nie uporano. A że, nie było pieniędzy to wina....Gryciuka. Wiecie, do tego też można się przyzwyczaić. Zawsze mamy dwa rozwiązania. Można np. zostawić sztab Stecki i Opalacha i kąpać się w wannie - w szóstkę. Za jednym zaciągiem i w jednej wodzie. Albo samemu, ale warunek, że wyślemy Steckę i Opalacha, by się kąpali w basenie przeciwpożarowym. Trzeciej drogi nie ma.

czwartek, 2 lutego 2012

Pomichowski na burmistrza

W związku z brakiem oficjalnego kandydata na burmistrza zgłaszam się do dyspozycji mieszkańców Rucianego Nidy, jako ewentualny amator do koryta po Panu Zbigniewie Opalachu. Nie chce nic za darmo, dlatego jak wygram wybory to:

1 wszystkim mieszkańcom załatwię mieszkania a rodzinom wielodzietnym - po dwa.

2 dam pracę większej połowie, bo zbyt dużo mam na głowie i wszystkim nie zdążę

3 nie przyjmę do roboty na 20 lat carycy Katarzyny

4 służba zdrowia nie drużba i będzie robić zastrzyki cała dobę na okrągło. W święta też.

5 długi gminne będę spłacał sam. Ze swojej renty, dopóki żyć będę. Ale czasu może nie starczyć...384 lata, to trochę długo.

6 opłaty za ścieki, ciepłą i zimną wodę nie będą podnoszone, chyba że, wodę odetną, ale to siła wyższa i nie moja wina.

7 na rzecznika nie wezmę sromotnika

8 użerać się z petentami urzędu będę osobiście. Bez pomocy Zdziśka, bo jestem mocny w gadce.

9 wypłaty nie będziecie musieli mi płacić, będę płacił sobie sam, w zależności od potrzeb.

10 zapewniam Was wszystkich,że dużo lepiej nie będzie, ale śmiechu od jasnej cholery

Tylko z Pomichowskim możecie się obłowić. Tylko w nim Wasza nadzieja.

A co najważniejsze. Siara nic ode mnie nie dostanie. Nawet ziemi w doniczce. Głosuj na sprawdzonego Pomichowskiego. On może coś zachachmęci, ale Tobie pozwoli też coś ukręcić.

BYLY CZASY EDWARDA CUKIERKA - WRACAJA CZASY EDMUNDA WAFELKA.Tak mi dopomóż Janie.